Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 7 września 2015

Yankee Candle -sampler Pink Sands



Witajcie,
Świeczki i woski Yankee Candle skradły moje serce już lata temu kiedy jeszcze nie były aż tak popularne i ogólnodostępne w Krakowie.
Do tej pory woski wystarczały mi w zupełności bo lubię często zmieniać zapachy i próbować nowości a w przypadku świeczek było by to zbyt kosztowne.
Wiele słyszałam o zapachu Pink Sands dlatego postanowiłam kupić go w formie samplera czyli mini świeczki.



Zanim przejdę do opisania zapachu przedstawię Wam parę informacji dotyczących firmy i rodzajów świeczek,wosków itp.

''YANKEE CANDLE to amerykańska firma - lider światowego rynku świec i akcesoriów zapachowych. Została założona w 1969 roku i od samego czasu głównym celem jest stworzenie niesamowitych zapachów i 'zamknięcie' ich w produktach, by jak największa liczą osób mogła się nimi cieszyć. Produkty tej firmy to gwarancja najwyższej jakości oraz trwałego, prawdziwego zapachu! Wybierz swój zapach z podstawowej gamy kilkudziesięciu przepięknych zapachów bazujących na naturalnych olejkach zapachów – od słodkich, dojrzałych truskawek pokrytych delikatną, puszystą bitą śmietaną (STRAWBERRY BUTTERCREAM) i pysznych, słodkich i dojrzałych słodkich wiśni (BLACK CHERRY), poprzez aromat świeżo ściętych róż (FRESH CUT ROSES) lub perfekcyjne połączenie świeżej lawendy i ciepłej wanilii z piżmem i bergamotą (LAVENDER VANILLA), kończąc choćby na odświeżającym słonecznym aromacie drzewa cytrusowego, soczystych mandarynek i lippii trójlistnej (ISLAND SPA). Dla osób chcących się zrelaksować i odprężyć dzięki zapachom proponujemy serię Aromatherapy Spa – kojące nerwy i odprężające połączenie lawendy, ylang-ylang i geranium (LAVENDER, YLANG-YLANG & GERANIUM), relaksujący cynamon z kadzidłem (CINNAMON & FRANKINCENSE), odprężające połączenie masła shea i drzewa cedrowego (SHEA BUTTER & CEDARWOOD) oraz poprawiające nastrój: mieszanka wanilii z mandarynką (TANGERINE & VANILLA) i szałwia z bialą herbatą (SAGE & WHITE TEA).'' (www.swiatzpachow.pl)


Asortyment YANKEE CANDLE obejmuje:

  • Świece HOUSEWARMER w charakterystycznych słoiczkach
    • Autentyczny zapach
    • 3 wielkości świec:
      • Słoik mały - 39 zł, czas palenia 25-40h
      • Słoik średni – 74 zł, czas palenia 65-90h
      • Słoik duży – 93 zł, 110-150h
    • Najszersza gama kilkudziesięciu zapachów
  • Świece HOUSEWARMER typu SAMPLER, TEA-LIGHT oraz WOSKI ZAPACHOWE  
    • Autentyczny zapach
    • Samplery: małe świeczki o wysokości 5 cm – idealne by wypróbować zapach; 9zł, do 15 godzin palenia
    • Woski zapachowe: propozycja dla lubiących często zmieniać i łączyć zapachy oraz niecierpliwych – wystarczy kilka minut od podgrzania wosku by cieszyć się intensywnym zapachem; 6zł, ok. 8h wydzielania zapachu
    • Tea-light: w eleganckich przeźroczystych osłonkach, palą się od 4 do 6 godzin, czyli dwa razy dłużej niż standardowe, sprzedawane w opakowaniach zbiorczych 12 szt – 42 zł

  • Świece zapachowe TUMBLER
    • Nowoczesna stylistyka, dwa knoty i płaskie metalowe wieczko
    • Autentyczny zapach
    • Łatwa do zdjęcia naklejka
    • Najwyższa jakość
    • Dzięki dwóm knotom równomiernie się wypala
    • 2 wielkości:
      • Słoik duży, czas palenia do 85h, 83 zł
      • Słoik średni, czas palenia 40-50h, 66 zł
        
  • Pałeczki zapachowe REED DIFFUSERS
    • Najwyższej jakości skoncentrowany olejek zapewnia bezustanne wydzielanie zapachu
    • Eleganckie opakowanie – kolorowa, ręcznie dekorowana szklana buteleczka
    • Nadaje zapach nawet do kilku-kilkunastu miesięcy; nie trzeba palić ani pilnować jak świecy, by cieszyć się pięknym zapachem cały czas
    • Idealne rozwiązanie do łazienki, biura czy sypialni oraz jako alternatywa dla świec

  • ELECTRIC HOME FRAGRANCE
    • 3-stopniowa regulacja intensywności zapachu
    • Nieprzerwany zapach
    • Wydaje zapach do 40 dni
    • Automatyczne zabezpieczenie przed działaniem po wyparowaniu olejku
    • Alternatywa dla świec, nie trzeba palić ani pilnować jak świecy, by cieszyć się pięknym zapachem cały czas
       
  • ROOM SPRAYS
    • Wygodny w użyciu, gwarantuje natychmiastowe uzyskanie zapachu
    • Eliminuje nieprzyjemne zapachy
    • Zapach utrzymuje się dłużej niż przy użyciu tradycyjnych aerozoli
    • Można użyć w dowolnym miejscu, o dowolnym czasie i w dowolnej ilości
    • Do 400 psiknięć
    • Idealny do użycia w łazience, kuchni czy przedpokoju.

  • ZAPACHY SAMOCHODOWE: CAR JAR, CAR GEL i PUMP&GO
    • Eliminują nieprzyjemne zapachy (CAR GEL, PUMP&GO)
    • Regulacja intensywności (PUMP&GO)
    • Duża gama autentycznych zapachów
    • Idealne do samochodów i małych pomieszczeń
    • Żywotność:
      • CAR JAR – 2-4 tygodnie
      • CAR GEL – do 4 tygodni
      • PUMP&GO – 4-6 tygodni
    • Dostępne także w atrakcyjnych cenowo zestawach po 3 szt
    • Oryginalny wygląd
       
  • SASZETKI ZAPACHOWE
    • Autentyczny zapach
    • Idealne do małych powierzchni, takich jak garderoba, szafa, szuflada, walizka…
    • Elegancki wygląd
    • Długo utrzymujący się zapach
    • Z naturalnych składników, z użyciem naturalnego, nasączanego olejkami drewna

  • ON THE GO TRAVEL SPRAY
    • Autentyczny zapach
    • Wygodne opakowanie – idealne by zabrać ze sobą w podróż lub nosić w torebce
    • Eliminuje nieprzyjemne zapachy
    • Wystarczą 1-2 psiknięcia by uzyskać zapach
    • Do 65 psiknięć
    • Można używać wszędzie – w samochodzie, w szafie, na wakacjach, w hotelu – by szybko pozbyć się przykrych zapachów
( informacje ze strony www.swiatzapachow.pl )


Po tym niezbyt krótkim wstępie chciałabym się podzielić z Wami moją opinią dotyczącą zarówno tego konkretnego zapachu jak i formy w jakiej jest on podany.
Z wosków byłam bardzo zadowolona ale przeszkadzała mi w nich zmiana zapachów.
To ciągłe wsadzanie kominka do zamrażarki i wyciąganie sprawia że coraz mniej chce mi się ich używać i ze zwykłego lenistwa nie zmieniam zapachów tak często jak bym chciała.

Przy świeczkach w słoikach ciężko jest pozwolić sobie na posiadanie wielu zapachów ze względu na ceny, aczkolwiek na pewno niedługo kupię sobie taką jako element dekoracyjny mieszkania :)

Pink Sands przed zapaleniem pachniało kwiatowo z odrobiną słodyczy (to chyba ta wanilia), natomiast po zapaleniu przypomina mi gumę balonową ale taką subtelną jakby otoczoną watą cukrową. Z powyższego opisu wynika że jest to zapach niesamowicie słodki ale nie jest to stu procentowa prawda. Ta guma balonowa jest niezwykle subtelna a waty cukrowej jest tam dosłownie odrobina. Zdecydowanie jest to świetny zapach na wieczór ponieważ nie jest męczący a niezwykle przyjemny. Jeżeli lubicie słodkie zapachy i szukacie czegoś wyciszającego przed snem to gorąco polecam ten zapach. Szczególnie na okres kiedy zaczyna się robić chłodniej ale nie są to jeszcze jesienno-zimowe klimaty kiedy już typowo świąteczne zapachy wchodzą w grę :)






niedziela, 24 maja 2015

Kultowy Kosmetyk - Estee Lauder Double Wear

Witajcie!

Oglądając filmik Maxineczki doszłam do wniosku że powinnam podzielić się moimi spostrzeżeniami
na temat kultowego już podkładu Double Wear.
Należę do osób, które uwielbiają jego działanie ale ostatnio zauważyłam że przyczynił się do
moich problemów z cerą.
Od razu napiszę że nie jest to kwestia jego składu, a trwałości.
Przy normalnym demakijażu nie da się go idealnie domyć przez co zatyka pory i powoduje wysyp.
Podkład zmywam żelem do mycia twarzy i wodą ale widocznie nie jest to wystarczające.
Ze względu na to że nie chcę mi się bawić w używanie szczoteczek typu Clarisonic czy szmatek muślinowych, musiałam zacząć poszukiwania jego odpowiednika.

Jestem posiadaczką cery mieszanej z tendencją do powstawania wyprysków (kiedy to się skończy?!).
Chwilowo ratuję swoją buzię retinoidami zewnętrznymi więc jest przesuszona ale dalej żaden podkład nie wygląda na niej tak dobrze jak DW...

Estee Lauder udało się stworzyć podkład o którym słyszała większość kobiet.
Można śmiało powiedzieć że przy umiejętnym stosowaniu jest to podkład idealny.
Pracowałam w perfumerii i zauważyłam że osoby niezadowolone z niego nie miały pojęcia
jak go stosować i jakie jest jego przeznaczenie.
Double wear jest podkładem o przedłużonej trwałości a nie matującym!
Przez to że ma formułę, której zadaniem jest wytrzymać na twarzy kilkanaście godzin aplikacja musi być bardzo szybka i w przypadku cery suchej poprzedzona nałożeniem kremu nawilżającego.
Nie dziwcie się więc gdy zastygnie tak że nie będzie można go rozetrzeć bo takie jest jego zadanie.

Kolejną sprawą jest jego wykończenie.
Na mojej mieszanej cerze dawał efekt pełnego krycia z satynowym wykończeniem.
W żadnym wypadku nie był to mat, tak samo nie dawał efektu matu na osobach, które tym podkładem malowałam (a były to przeróżne rodzaje cer).

Jeśli chodzi o wysuszenie i zapychanie to jest to sprawa niedokładnego zmycia podkładu.
Tak jak napisałam powyżej, normalnymi sposobami jest go cholernie ciężko zmyć więc zaczęłam go używać jedynie na jakieś specjalne okazje.
Sam w sobie nie robi żadnej krzywdy.
W ciągu dnia nie trzeba dokonywać poprawek bo trzyma się na twarzy kilkanaście godzin ale jak już napisałam nie jest to podkład matujący więc u niektórych osób będzie konieczne używanie pudru matującego w ciągu dnia.

Krycie jest duże ale jeśli się go szybko nałoży to nie ma efektu maski.
Dla lżejszego efektu można go łączyć z kremem tonującym lub kremem nawilżającym.
Podkład nie podkreśla zmarszczek ani rozszerzonych porów.

Każdy może dobrać swój idealny kolor ponieważ podkład występuje w 3 tonacjach - różowej,żółtej i neutralnej.
Z moich obserwacji, w Polsce kolory Bone, Sand, Desert Beige, Fresco i Tawny najlepiej się sprawdzały więc zacznijcie poszukiwania od tych kolorów.

Szukałam odpowiedników, które miałyby porównywalne krycie i trochę mniejszą trwałość ale ciężko jest znaleźć coś równie dobrego. Owszem na rynku są różne podkłady wzorowane na tym ale żaden z nich nie jest tak dobry jak Double wear.
Warto jest dać za niego te 170zl ale tylko wtedy kiedy wiemy jak go nakładać i jakie jest jego działanie :)


Estee Lauder Double Wear (179,00zł)


sobota, 23 maja 2015

Kultowy Kosmetyk - Meteoryty Guerlain


Do tej pory nie pisałam nic na blogu ale postanowiłam do tego wrócić. 
Praca w świecie kosmetycznym skutecznie sprawia że po godzinach traci się ochotę
na makijaż czy nowinki kosmetyczne. Wróciłam do tego ponieważ zaczęło mi
brakować możliwości podzielenia się z kimś nowymi odkryciami czy nowinkami
kosmetycznymi, dodatkowo studiowanie kosmetologii na pewno pozwoli
mi na tworzenie notek z całkowicie innego punktu widzenia - bardziej profesjonalnego.
Dość już słów wstępu, żeby ta pierwsza notka nie była czysto ''techniczna''
to przedstawię Wam kultowy produkt, który jest ze mną już parę lat i cudem
jest fakt że udało mi się go prawie skończyć.
Mowa tu o słynnych Meteorytach Guerlain, moje są jeszcze w starej kolorystyce
w odcieniu 02.
Kultowe kuleczki dostępne są w 3 wersjach kolorystycznych tak żeby każdy mógł znaleźć
właściwy dla siebie odcień.

Dla mnie zawsze były produktem kultowym, który jest symbolem kobiecości i elegancji.
Trzeba przyznać że otoczka stworzona wokół tego pudru jest niemalże tak wyjątkowa
jak uczucie po użyciu tych pachnących fiołkami różnokolorowych kuleczek.


Opinie dotyczące tego produktu są z reguły skrajne.
Albo się je kocha albo nienawidzi.
Ja należę do osób uwielbiających ten produkt za całokształt.
Efekt jaki dają meteoryty jest subtelny, delikatnie utrwalają wcześniej nałożony podkład
i nadają twarzy blasku i świeżości.
Rozświetlające drobinki są tak drobno zmielone że bardziej dają efekt poświaty niż brokatu
więc spokojnie można nakładać je dużym pędzlem na całą twarz.
Cena dla większości osób jest spora - 239zł (sephora.pl) ale ja swoje kulki
mam ponad 3 lata i dopiero teraz zaczynają mi się kończyć przy niemalże codziennym
stosowaniu.
Pomimo efektu rozświetlenia doskonale nadają się do cery mieszanej (takiej jak moja).
Nie potęgują błysku i działają wygładzająco na rozszerzone pory czy inne niedoskonałości skóry.
Może kiedyś sama stworzę swoją kolekcję meteorytów ale na razie mam tylko wersję klasyczną
w puszce i wersję mini sproszkowanych meteorytów do podróży :)


Guerlain Meteoryty (239,00zł)