Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 20 maja 2013

Chanel Soleil Tan De Chanel (Bronze Universel)-baza brązująca

Witajcie :)
Do niedawna uważałam że ten produkt jest mi zbędny ponieważ jest pomarańczowy, drogi, nie mam pędzla do nakładania no i przecież jakiś czas temu zrobiłam recenzję porównawczą i wypadł gorzej niż Kobo ;)
Pewnie wiecie już o czym mowa... tak przełamałam się i kupiłam bazę brązującą Chanel :D
I wiecie co? Nie żałuję ani złotówki!! Nałożona odpowiednim pędzlem ( u mnie Sephora nr 44 ) na prawdę robi cuda na twarzy i o dziwo nie ma ani grama pomarańczy :) teraz mogę powiedzieć że Kobo ma dużo bardziej tępą konsystencję, chanel to leciutki mus i jest dużo bezpieczniejsza w użytkowaniu.
Baza wygląda jak czekoladowy mus i przepięknie pachnie... tak kwiatowo :)
Jej cena to 189zł w Sephorze i trzeba pytać bo jest w bardzo małych ilościach albo nie ma jej wcale... Cena wydaje się spora ale uwierzcie mi, ten produkt jest chyba najbardziej wydajnym ze wszystkich moich kosmetyków! Odrobinka wystarczy by nadać cerze pięknego świeżego wyglądu.
Takie moje słońce w słoiczku.
Zdjęcia na twarzy pojawią się wkrótce w osobnej notce tak jak i kolejne porównanie z podkładem Kobo:)







13 komentarzy:

  1. Marzy mi się ten kosmetyk. Szkoda, że tak ciężko z dostępnością

    OdpowiedzUsuń
  2. marzenie każdej kobiety ! Chanel mam nadzieje iz kiedyś u mnie również zagosci. :) Dodaje do obserwowanych i zapraszam do sb. http://beauty--corner.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja od początku na to polowałam i nie żałuję. Nakładam pędzlem Hakuro H54, ale muszę znaleźć coś większego :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiele o nim słyszałam i same pozytywne opinie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej :) Bardzo miło było Cię poznać! Gdyby wszystkie osoby pracujące w Sephorze były tak miłe jak Ty, to zaglądałabym tam częściej :) Jeszcze raz dziękuję za pomoc. Jeśli chodzi o ten bronzer Chanel, to sama kiedyś prawie zdecydowałam się na jego zakup. Postanowiłam jednak wypróbować najpierw Kobo i skończyło się na tym, że nie kupiłam ani jednego ani drugiego. Obecnie moim ulubieńcem jest bronzer w kamieniu Clinique (odcień Sunkissed) i wmawiam sobie, że to mi wystarczy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie słyszałam jeszcze o tej bazie ale na pewno chciałabym mieć. :)) Pozdrawiam. :)
    http://kolorowyswiatmarzen.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Czekam na efekty na twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam modelowac twarz produktami kremowymi. chce ją...!

    OdpowiedzUsuń
  9. a ja zadam pytanie z innej beczki czytałam Twoje posty o Glyco A, efekty widzę super :) ale czy w czasie kuracji pojawia się takie łuszczenie jak np przy Atre? Obecnie stosuję Effaclar K ale chcę się przerzucić na coś "mocniejszego" :) tylko boję się, że będę ludzi na uczelni straszyć. Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajny i inspirujący artykuł. Prezentowane podkłady wydają się ekstra!

    OdpowiedzUsuń
  11. Generalnie wolę mineralny makijaż, ale ta baza jest jednym z produktów, przy których się waham, czy na pewno... ;-)

    OdpowiedzUsuń